wstrząs anafilaktyczny u psa po szczepieniu

Katowice.Wstrząs anafilaktyczny po użądleniu pszczoły. Lądowanie śmigłowca LPR 62-letni mężczyzna użądlony w język przez pszczołę Lotnicze Pogotowie Ratunkowego “Ratownik 4” wylądowało na os. nonton film maleficent 1 full movie subtitle indonesia. Fot. Fotolia Zanotowany wcześniej u pacjenta wstrząs anafilaktyczny na składniki szczepionki przeciw COVID-19 lub po podaniu jej pierwszej dawki jest przeciwskazaniem do szczepienia – podkreśliła dr hab. n. med. Ewa Augustynowicz z Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru NIZP-PZH."Osoby, u których takie reakcje wystąpiły nie powinny być szczepione przeciw COVID-19 ze względu na zbyt duże ryzyko wystąpienia tego ciężkiego działania niepożądanego. Taka wiedza wynikała z oceny badań klinicznych, na których podstawie szczepionka została dopuszczona do obrotu" – powiedziała ekspertka z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny. Zaznaczyła, że eksperci ostrożnie podchodzą również do sytuacji notowanego w przeszłości wstrząsu anafilaktycznego, który wystąpił nie tylko po podaniu szczepionki, ale także po zażyciu lekarstwa czy pokarmu. "Wynika to z kilku ciężkich reakcji anafilaktycznych po podaniu szczepionki mRNA przeciw COVID-19 u pacjentów, którzy byli już szczepieni w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych" – zaznaczyła dr Augustynowicz. "Sygnały te wywołały szybką reakcję urzędów rejestracyjnych oraz zespołów eksperckich, które zalecają zachowanie w takich sytuacjach szczególnej ostrożności i przypominają zespołom szczepiącym, że powinny być, podobnie jak przy dotychczas stosowanych szczepieniach, przygotowane na wystąpienie bardzo rzadkiej ciężkiej reakcji alergicznej po szczepieniu" – dodała. Przypomniała też, że w przypadku szczepionki mRNA przeciw COVID-19 firm Pfizer i BioNTech nie wykazano ciężkich działań niepożądanych na etapie badań klinicznych, którym poddano prawie 44 tys. ochotników. Zaszczepiono wtedy prawie 22 tys. osób (grupa badana). Badanie jest prowadzone w grupie badanej i w grupie kontrolnej. "Być może wynikało to stąd, że w badaniu nie uczestniczyły osoby z historią anafilaksji w wywiadzie. Takie były założenia badania klinicznego. Natomiast praktyka pokazała, że w ramach realizowanego programu szczepień wystąpiły pojedyncze przypadki reakcji anafilaktycznej" – przyznała. Ekspertka podkreśliła, że alergolodzy i immunolodzy pracują, aby wykryć rzeczywistą przyczynę występowania reakcji anafilaktycznych. Doprecyzowują również zalecenia dotyczące procesu kwalifikacji do szczepienia, aby zachować wszystkie środki ostrożności, które zminimalizują ryzyko wystąpienia takich reakcji. Wydano zalecenie, aby szczepionki nie podawać osobom, u których kiedykolwiek po zaaplikowaniu szczepionki, leku czy pokarmu wystąpiła taka reakcja. Zauważyła, że prawdopodobną przyczyną występowania tej reakcji jest glikol polietylenowy (PEG) – substancja pomocnicza i składnik nanocząsteczki lipidowej, która w szczepionce mRNA pełni rolę ochronną i transportową. Dzięki niej mRNA nie ulega od razu degradacji i dostaje się do komórek, gdzie może zachodzić synteza białka S, czyli właściwego antygenu w tej szczepionce. Dodała, że doświadczenia dotyczące szczepionek na świecie pokazują, że prawdopodobieństwo wystąpienie ciężkiej reakcji anafilaktycznej to jeden na 1-1,3 mln podanych dawek szczepionki. Pokreśliła, że w przypadku tej konkretnej szczepionki firm Pfizer i BioNTech tylu zaszczepionych osób jeszcze nie ma, by wysnuwać daleko idące wnioski. "Prawda jest taka – i to dotyczy każdej bez wyjątku szczepionki – że dopiero, gdy wprowadzamy szczepionkę na rynek i podajemy setkom tysięcy, a nawet milionom osób, jesteśmy w stanie wychwycić najrzadsze niepożądane działania" – powiedziała. Zauważyła, że liczebność badania klinicznego (prawie 44 tys. osób) jest porównywalna, a nawet wyższa niż wynosi średnia, bo zazwyczaj badania kliniczne obejmują około 30 tys. "To duża próba" – zaznaczyła. Dodała, że założeniem producentów było otrzymanie takiej szczepionki, która pozwoliłaby na zaszczepienie jak największej liczby osób w różnym wieku, również starszych i tych z chorobami towarzyszącymi. "Szczepionka, co prawda nie była podawana w badaniach klinicznych ani kobietom w ciąży ani kobietom karmiącym, ale to nie powinno nas dziwić. W takich grupach badań klinicznych nie prowadzi się" – wyjaśniła. Jednocześnie zaakcentowała, że musimy poczekać aż będziemy mieli informacje na temat bezpieczeństwa szczepień w tej grupie. "Eksperci amerykańscy twierdzą np. że decyzja o szczepieniach w tych grupach powinna być podejmowana indywidualnie i tak się dzieje. Na szczepienie w okresie ciąży lub w okresie karmienia decydują się np. lekarki lub pielęgniarki, które z racji swojej pracy narażone są na COVID-19. U nich korzyść ze szczepienia, nawet przy braku pełnych danych, jest dużo wyższa niż ryzyko" – stwierdziła. Ekspertka przypomniała również, że z badań klinicznych wynika, że szczepionka jest skuteczna w 95 proc. i w takim stopniu chroni osobę zaszczepioną przed wystąpieniem choroby COVID-19. "To bardzo wysoka skuteczność – porównywalna do szczepionki przeciw odrze, której skuteczność po dwóch dawkach wynosi 97-99 proc. i należy do najskuteczniejszych w historii szczepień" – powiedziała. Zauważyła, że o bezpieczeństwie szczepionki świadczy to, że została sprawdzona na wszystkich wymaganych etapach badań, a następnie zarejestrowana, czyli oceniona przez ekspertów instytucji, które odpowiadają za dopuszczanie produktów leczniczych do obrotu. "Jeśli mamy pozytywną ocenę Europejskiej Agencji Leków, to oznacza, że mamy bezpieczną szczepionkę. To znaczy, że w restrykcyjnych badaniach wykazano, że korzyści wynikające ze stosowanie szczepionki są wielokrotnie wyższe niż ryzyko" – zaznaczyła. Dr hab. Augustynowicz zastrzegała, że za wcześnie, aby formułować opinię, czy szczepionka będzie działać na nową odmianę wirusa. Zauważyła, że organizm osoby zaszczepionej wytwarza przeciwciała przeciw wielu różnym elementom białka S koronawirusa. "Mutacja dotyczy tylko niektórych z nich, więc z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że przeciwciała neutralizujące wytwarzane po szczepieniu będą działać również na tego nowego wirusa" – podsumowała.(PAP) Autorka: Klaudia Torchała tor/ joz/ Ustawa o funduszu kompensacyjnym jest prawie gotowa - informuje portal Chodzi o odszkodowania wypłacane osobom, u których po zaszczepieniu przeciwko Covid-19 wystąpiły skutki uboczne, tzw. niepożądane odczyny poszczepienne. Komu przysługiwać będzie rekompensata i w jakiej wysokości? Przeczytajcie będzie mógł dostać odszkodowanie?10803 zgłoszenia o "niepożądanych odczynach poszczepiennych" (NOP) po zaszczepieniu się przeciwko Covid-19 wpłynęły jak dotąd do Ministerstwa Zdrowia. W większości przypadków (9105) były one łagodne, ciężkich odnotowano 1698. I to właśnie osoby, u których wystąpiły poważne skutki uboczne będą mogły starać się o wypłatę wyniesie odszkodowanie?Według informacji, do których dotarł portal wysokość świadczenia kompensacyjnego będzie zależeć od długości hospitalizacji:za wstrząs anafilaktyczny i pobyt na SOR - 3 tys. zł, za pobyt w szpitalu do 14 dni - 10 tys. zł, za przekraczający 120 dni - 100 tys. zł. Co ważne, świadczenie ma być zwolnione z zaszczepiłeś się? Będą do Ciebie dzwonić!Adam Niedzielski o nowych mutacjach COVID-19: To jest realne zagrożenieOdszkodowanie za śmierć po szczepieniuW przypadku śmierci po podaniu szczepionki (dotąd zmarło w Polsce około 100 osób), rekompensata nie przysługuje. Odszkodowania będzie można domagać się na drodze sądowej, udowadniając, że zgon nastąpił z powodu podania ustawa wejdzie w życie?Według portalu może to nastąpić jeszcze przed 2022 roku ustawa będzie obejmować niepożądane odczyny poszczepienne po wszystkich szczepieniach, nie tylko przeciw ofertyMateriały promocyjne partnera Reakcje anafilaktyczne po szczepieniach u dzieci - zapobieganie i leczenie. Wytyczne belgijskiej Najwyższej Rady ds. Zdrowia dla personelu poradni pediatrycznych i gabinetów szkolnych - komentarz Anaphylaxis after vaccination of children: review of literature and recommendations for vaccination in child and school health services in Belgium Anouk Vanlander, Karel Hoppenbrouwers Vaccine, 2014; 32: 3147–3154 Pełna wersja artykułu dostępna jest w „Medycynie Praktycznej-Szczepieniach” 2/2016, s. 31-45. Komentarz dr n. med. Hanna Czajka Poradnia Chorób Zakaźnych w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym im. św. Ludwika w Krakowie Biorąc pod uwagę liczbę szczepień wykonywanych powszechnie u noworodków, niemowląt i dzieci na całym świecie, reakcja anafilaktyczna (wstrząs anafilaktyczny) jest bardzo rzadkim niepożądanym odczynem poszczepiennym (NOP). Ryzyko wystąpienia tego rodzaju NOP wzbudza jednak zrozumiałe obawy zarówno rodziców szczepionych dzieci, jak i pracowników ochrony zdrowia wykonujących szczepienia. Przedstawione w komentowanym artykule zalecenia i wytyczne są przeznaczone dla pracowników ochrony zdrowia realizujących szczepienia w poradniach pediatrycznych i gabinetach szkolnych na terenie Belgii, ale mogą stanowić cenne źródło wiedzy także dla lekarzy i pielęgniarek szczepiących dzieci w Polsce. Według danych australijskich wstrząs anafilaktyczny stanowiący NOP występuje u 1–3 osób/1 000 000 W Stanach Zjednoczonych, zgodnie z danymi opublikowanymi w 2003 roku, ryzyko wystąpienia tego typu reakcji w latach 1991–1997 oceniano na 0,65/1000 000 dawek, a w latach 2009–2011 na 1,31/1000 000 Zgodnie z publikacjami Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego–Państwowego Zakładu Higieny w latach 2013 i 2014 w Polsce odnotowano po dwa przypadki NOP w postaci reakcji anafilaktycznej, co świadczy o małym ryzyku jej Jednak ze względu na brak danych dotyczących liczby podanych dawek szczepionek nie można dokładnie ustalić częstości występowania tego rodzaju NOP w naszym kraju. Reakcja anafilaktyczna jest stanem nagłego zagrożenia życia i wymaga natychmiastowego rozpoczęcia leczenia. Powszechne szczepienie całej populacji dzieci narzuca zatem konieczność opracowania i wdrożenia odpowiednich procedur, właściwego przeszkolenia personelu realizującego te zabiegi medyczne, a także odpowiedniego wyposażenia punktów (gabinetów) szczepień. Autorzy komentowanego artykułu przytoczyli powszechnie akceptowaną definicję „anafilaksji” opracowaną przez Brighton Collaboration, a także wymienili leki przeznaczone do stosowania w razie wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego wraz z określeniem zasad ich przechowywania i dawkowania. Obowiązujące w Polsce przepisy prawa nakładają także na podmioty realizujące szczepienia ochronne preparatami zakupionymi z budżetu Państwa w ramach umów zawartych z Narodowym Funduszem Zdrowia obowiązek odpowiedniego przechowywania szczepionek i odpowiedniego wyposażenia punktu (gabinetu) szczepień. Każdy świadczeniodawca wykonujący szczepienia musi zatem posiadać zestaw do udzielania pierwszej pomocy oraz zestaw przeciwwstrząsowy. Zestaw do udzielania pierwszej pomocy obejmuje: rurkę ustno-gardłową, maskę twarzową, worek samorozprężalny, igły, wenflony, płyny infuzyjne i środki opatrunkowe (bandaż, gaza, gaziki), aparat do pomiaru ciśnienia krwi z kompletem mankietów dla dzieci i dorosłych oraz stetoskop. W skład zestawu przeciwwstrząsowego wykorzystywanego przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej wchodzą: woda do wstrzyknięć (aqua pro iniectione) – rozpuszczalnik do sporządzania leków podawanych pozajelitowo, amiodaron (amiodaroni hydrochloridum) 50 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań, dopamina (dopaminum) 40 mg/ml – roztwór do infuzji, adrenalina (adrenalinum) 300 µg/0,3 ml lub 1 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań, furosemid (furosemidum) 10 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań, glukoza (glucosum) 20 lub 40% – roztwór do wstrzykiwań, nitrogliceryna (glyceroli trinitras) 0,4 mg/dawkę – aerozol podjęzykowy, hydrokortyzon (hydrocortisonum hemisuccinatum) 250 mg – proszek i rozpuszczalnik do sporządzania roztworu do wstrzykiwań lub infuzji, lub odpowiedniki terapeutyczne, lidokaina (lidocaini hydrochloridum) 2% – roztwór do wstrzykiwań, metamizol (metamizolum natricum) 500 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań, chlorek sodu (natrii chloridum) 0,9% – roztwór do wstrzykiwań, wodorowęglan sodu (natrii hydrocarbonas) 84 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań dożylnych, salbutamol (salbutamoli sulfas) 0,5 mg/ml – roztwór do wstrzykiwań, płyny infuzyjne: glukoza (glucosum) 5% – roztwór do infuzji, chlorek sodu (natrii chloridum) 0,9% – roztwór do infuzji, roztwór Ringera (natrii chloridum + kalii chloridum + calcii chloridum dihydricum) 8,6 mg + 0,3 mg + 0,33 mg/ml – roztwór do infuzji dożylnych. Zestaw przeciwwstrząsowy wykorzystywany przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej stanowi obowiązkowe wyposażenie podmiotu udzielającego świadczenia z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, jakimi są szczepienia ochronne. Niezależnie od właściwego wyposażenia gabinetu szczepień, zgodnie z art. 17 ust. 6 Ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, osoby realizujące opisywane świadczenia muszą posiadać kwalifikacje wskazane w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 18 sierpnia 2011 roku w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych. Zgodnie z § 6 tego Rozporządzenia osoby przeprowadzające obowiązkowe szczepienia ochronne muszą odbyć w ramach doskonalenia zawodowego kurs lub szkolenie w zakresie szczepień ochronnych i uzyskać dokument potwierdzający ukończenie tego kursu lub szkolenia, względnie dysponować specjalizacją, której ramowy program kształcenia podyplomowego obejmował problematykę szczepień ochronnych na podstawie przepisów o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz przepisów o zawodach pielęgniarki i położnej. Należy także podkreślić, że zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce, wykonując szczepienia poza systemem powszechnego obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego w ramach indywidualnej lub grupowej praktyki lekarskiej, należy zapewnić zarówno odpowiednie warunki łańcucha chłodniczego, jak i wyposażyć gabinet w zestaw przeciwwstrząsowy (p. powyżej). Lekarze oraz zatrudniane przez nich pielęgniarki muszą także posiadać kwalifikacje zgodne z przytoczonymi przepisami. Bezpieczeństwo szczepień zależy także od wywiadu lekarskiego zebranego podczas wizyty kwalifikacyjnej, obejmującego ewentualne reakcje alergiczne w przeszłości. Znaczenie tego problemu obrazują dane amerykańskie, zgodnie z którymi u 85% osób z anafilaksją (klasyfikowaną zgodnie z definicją Brighton Collaboration według stopni 1 i 2) stwierdzono choroby alergiczne w wywiadzie. U 3 z 33 pacjentów stwierdzono anafilaksję w przeszłości, u 16 rozpoznano astmę, a u pozostałych alergię na pokarmy, alergię skórną lub reakcje alergiczne związane z W komentowanym artykule Czytelnik znajdzie bardzo przydatne w codziennej praktyce przykłady pytań, które mogą stanowić wytyczne dla odpowiedniej kwalifikacji do szczepień i ograniczyć ryzyko wystąpienia anafilaksji. Ważne jest także, aby lekarz się zapoznał z charakterystyką każdego produktu leczniczego w celu ustalenia ich składu oraz wyboru odpowiedniej szczepionki (np. w przypadku szczepienia przeciwko HPV osoby uczulonej na drożdże można wybrać produkt, który nie zawiera tego składnika). Na podstawie danych z wywiadu należy także wskazać optymalny czas obserwacji po szczepieniu w warunkach ambulatoryjnych lub w skrajnych przypadkach prowadzić szczepienia w warunkach szpitalnych. Standardowa ambulatoryjna obserwacja powinna trwać około 20–30 minut po podaniu szczepionki, a w sytuacjach wymagających szczególnej ostrożności, według lekarzy włoskich, okres ten należy wydłużyć do 60 Kwalifikując dzieci do szczepień na podstawie wywiadu w kierunku reakcji alergicznych, w niektórych przypadkach obserwację należy wydłużyć do około 4 godzin, a w sytuacjach szczególnych zalecić całodobową obserwację w warunkach szpitalnych. Uzasadnieniem takiego postępowania mogą być przytoczone wcześniej dane amerykańskie, z których wynika, że na 33 przypadki anafilaksji związanej ze szczepieniem, w 8 reakcja ta wystąpiła w ciągu 30 minut, w kolejnych 8 przypadkach w ciągu 30 minut do 3 godzin, w 10 przypadkach po upływie 2–4 godzin, a w 3 przypadkach 4–20 godzin po szczepieniu. Podobnie jak w innych krajach, także w Polsce największe obawy pacjentów z alergią na białko jaja kurzego budzi podawanie szczepionki MMR. W większości są to obawy nieuzasadnione i nie wymagające szczególnego postępowania. Choć reakcje anafilaktyczne zdarzają się także po podaniu szczepionki MMR, to częściej występują one po szczepionce inaktywowanej przeciwko grypie lub po W Polsce w 2014 roku anafilaksja wystąpiła po podaniu szczepienia przeciwko tężcowi i błonicy (Td) oraz po podaniu szczepionki przeciwko WZW typu B. Należy podkreślić, że wprawdzie reakcja anafilaktyczna może wystąpić po podaniu każdej szczepionki, jednak zdarza się to sporadycznie. Pogryzienie przez psa prawie zawsze wiąże się z nieprzyjemnościami dla jego właściciela. Jednak prawdziwe kłopoty zaczynają się w momencie, gdy okazuje się, że pupil nie miał aktualnego szczepienia przeciwko wściekliźnie. To ważne jest tylko przez rok. Wprawdzie niektórzy producenci szczepionek podają, że preparat działa do trzech lat, ale w świetle obowiązujących w kraju przepisów, nie ma to żadnego znaczenia. Od reguły nie ma odstępstw. To z kolei oznacza, że pies, który kogoś pogryzie, a jego szczepienie straciło ważność choćby o jeden dzień, jest w zasadzie traktowany tak, jakby w ogóle nie był szczepiony. W tym momencie pies trafia na miesięczną obserwację, a jego pan musi się liczyć z mandatem, a w niektórych przypadkach także odpowiedzialnością karną przed podobnych sytuacji dochodzi częściej, niż mogłoby się wydawać. W ubiegłym roku Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Świeciu ukarał 17 osób. - Zwykle jest to 50-100 zł, choć górna granica wynosi aż 500 zł - tłumaczy Michał Paszotta, zastępca powiatowego lekarza weterynarii. - Kwoty powyżej 300 zł zarezerwowane są dla osób szczególnie aroganckich, nierzadko twierdzących, że ich pies nie potrzebuje takiego szczepienia. Staramy się wyraźnie oddzielać tego typu postawy od takich, gdy pies był bardzo młody lub np. wcześniej przez pięć lat zwierzę regularnie pojawiało się u weterynarza, w szóstym roku ktoś tego nie dopilnował. Za takie przewinie każe także policja. Nie sposób jednak ustalić, ile świecka komenda wystawiła mandatów, gdyż statystyki nie wyróżniają tego typu ze ŚwieciaCztery psy to 80 złOstatni przypadek wścieklizny w powiecie świeckim stwierdzono wiele lat temu. To usypia czujność właścicieli zwierząt. - Zwłaszcza na wsi - zauważa Grzegorz Dudzik, lekarz weterynarii z długim stażem. - Jeśli już rolnik decyduje się na szczepienie, to zwykle jednego, najgroźniejszego psa. Wpływ na to mają pieniądze. O ile wydatek 20 zł nie jest czymś wielkim, o tyle zaszczepienie np. czterech psów to już istotny koszt, na który nie każdy może sobie pozwolić. Znaczenie ma też dostępność do tego typu myślą o mieszkańcach Przechowa oraz okolicznych terenów w OSP Przechowo zostanie zorganizowany tymczasowy punkt szczepień. W piątek 1 czerwca będzie on czynny w godzinach 16-18, a następnego dnia można będzie zabezpieczyć psa przed wścieklizną w godz. e-wydanie »

wstrząs anafilaktyczny u psa po szczepieniu